Saksonia

Przygraniczny land z wieloma zabytkowymi miastami

Powierzchnia: 18 420 km²
Ludność: 4,1 mln
Stolica: Drezno

Blisko Polski i tyle do zobaczenia

Saksonia jest jednym trzech z landów, które graniczą z Polską. Ma dobre połączenia poprzez autostrady i drogi szybkiego ruchu z województwa dolnośląskiego i lubuskiego. Jeśli spędzacie urlop w zachodnich Sudetach, jesteście zmotoryzowani, koniecznie pomyślcie o krótkiej wyprawie do sąsiadów. To może być nawet przygraniczny Görlitz z obłędną starówką. Nieco dalej Budziszyn, ciekawe miasto ze starą zabudową, rękodziełem i historią. Oczywiście Drezno z pałacami, Miśnia z porcelaną, Radeboul z winnicami. Ale przede wszystkim polecam wędrówki po Szwajcarii Saksońskiej.

Saksonia Niemcy Viator Polonicus Joanna Maria Czupryna
Goerlitz, widok na ratusz © Viator Polonicus, Joanna Maria Czupryna

Szwajcaria Saksońska

W 2010 roku to właśnie od niej rozpoczęłam moją pierwszą wielką podróż po Niemczech. Nocując w Zgorzelcu, pojechałam do Szwajcarii Saksońskiej, która zrobiła na mnie takie wrażenie, że chętnie odwiedzam ją do dzisiaj. Na pierwszy ogień poszedł standardowy szlak na Basteje i winda w Bad Schandau. Po drodze z pociągu widać było tyle innych ciekawych rzeczy, z twierdzą Königstein na czele, że wiedziałam, że muszę wrócić. W międzyczasie przeszłam kilka etapów Drogi Malarzy, uczestniczyłam też w festiwalu wędrownym i zwiedziłam wspomnianą twierdzę.

Saksonia Niemcy Viator Polonicus Joanna Maria Czupryna
Szwajcaria Saksońska, widok na Basteje © Viator Polonicus, Joanna Maria Czupryna

Miasta większe i mniejsze

W 2010 roku zrobiłam też przerwę w Budziszynie (Bautzen), który mam nadzieję odwiedzić też w okresie wielkanocnym i poświęcić więcej czasu na muzea i zamek. Na szlaku znalazła się jeszcze jedna miejscowość, która jednak nieco mnie rozczarowała. Chodzi o Zwickau. Liczyłam na uchwycenie akcentów związanych z motoryzacyjną historią miasta. Tutaj produkowane były przecież słynne trabanty. Tymczasem poza podniszczonym szyldem, kierującym do „Automuseum” nie znalazłam nic. Ze zdjęć wnioskuję, że była to niedziela, bo na ulicach żywego ducha, więc po zrobieniu kilku ujęć katedry, zawróciłam na dworzec.

Saksonia Niemcy Viator Polonicus Joanna Maria Czupryna
Miśnia, widok na wzgórze zamkowe © Viator Polonicus, Joanna Maria Czupryna

Drezno i Lipsk

W kolejnych latach wielokrotnie odwiedziłam stolicę landu, Drezno, ograniczając się jednak do zwiedzania „z zewnątrz”. Zupełnie inaczej niż w Lipsku, które poza Schwerinem (stolica Meklemburgii-Pomorza Przedniego), uważam za najlepiej zachowane (lub odbudowane) duże miasto w dawnym NRD. Korzystając z bezpłatnych wejść do muzeów w pierwsze środy miesiąca, zdołałam na spokojnie obejrzeć cały kompleks Grassimuseum (instrumenty muzyczne, etnografia, sztuki stosowane/rzemiosło artystyczne).

Lipsk ma piękny renesansowy ratusz, w którym znajduje się muzeum miejskie. Ponadto, położony nieco dalej od centrum Pomnik Bitwy Narodów (Völkerschlachtdenkmal), również z niewielkim muzeum i oczywiście muzeum poświęcone twórczości i życiu Bacha (to jeszcze przede mną). Fascynujące są też liczne pasaże i targowa historia miasta. I coś, co również przede mną, mianowicie Niemieckie Muzeum Książki i Pisma. Nie można też zapominać o poniedziałkowych demonstracjach i tzw. pokojowej rewolucji na przełomie 1989/1990 oraz o Muzeum Stasi. Lipsk znajduje się u mnie na liście „na bogato” i na pewno nie wymieniłam tutaj wszystkich interesujących aspektów największego miasta Saksonii.

Saksonia Niemcy Viator Polonicus Joanna Maria Czupryna
Ratusz w Lipsku © Viator Polonicus, Joanna Maria Czupryna

Świątecznie o każdej porze roku

Któregoś lata podjęłam jednodniową wycieczkę w Rudawy, czyli niemiecki „region świąt Bożego Narodzenia” (Weihnachtsland). Była to czysto studyjna wyprawa, bo raz, że latem, drugi raz, że dość krótka. A Rudawy oglądałam do tej pory jedynie z samolotu. Jako góry nieco mnie rozczarowały. Przypominają one krajobrazem Przedgórze Sudeckie, tylko nieco wyższe (najwyższy szczyt po niemieckiej stronie, Fichtelberg 1215 m n.p.m.).

Wierzę, że to może być dość powierzchowna i krzywdząca opinia po jednej wizycie, poświęconej głównie muzeum z ozdobami świątecznymi. Ale od Rudaw trzymała mnie z daleka źle rozwiązana komunikacja regionalna, a zimą dość wysokie ceny noclegów. Mimo tego udało mi się zobaczyć muzeum prezentujące figurki palaczy (kadzidełka) oraz muzeum zabawek i ozdób świątecznych w Seiffen. Region jest zapisany do dalszej eksploracji, ale na razie nie mam na niego pomysłu.

Saksonia Niemcy Viator Polonicus Joanna Maria Czupryna
Seiffen, świąteczne ozdoby na każdym rogu. Dosłownie © Viator Polonicus, Joanna Maria Czupryna

Co warto zobaczyć w Saksonii

Okazuje się, że niewiele widziałam. Land jest zaniedbywany z tego samego powodu co Meklemburgia Pomorze-Przednie – za blisko granicy i świadomości, że przecież „zawsze można tu wyskoczyć na krótką wycieczkę”. Podróżując śladami Marcina Lutra, zwiedziłam jeszcze Torgau, w którym zmarła żona reformatora, Katherina von Bora. Na moim szlaku znalazła się również Pirna. Raczej przypadkiem trafiłam tam na dom urodzin Johanna Tetzla, dominikanina, sprzedawcę odpustów i przeciwnika Marcina Lutra.

Jest wiele miejscowości i regionów, które warto wziąć pod uwagę, planując wypad do Saksonii. Prym, rzecz jasna, wiedzie Drezno i Szwajcaria Saksońska. Ale jeśli zostały już zaliczone, można pomyśleć o położonym na granicy polsko-niemieckiej Parku Mużakowskim (Muskauer Park). Ten olbrzymi, zachowany w angielskim stylu park został wpisany w 2004 roku na Listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Saksonia słynie z przepięknych zamków, pałaców i twierdz, w których nierzadko zapisywano ważne karty historii (Albrechtsburg w MiśniAugustusburgStolpen). Wspomniany Görlitz, położony przy granicy słynie z pięknej starówki i kamienic wzniesionych w różnym stylu oraz wielu ciekawych podań.

A czy Wy byliście już w Saksonii. Macie tam swoje ulubione miejsca? Coś Wam się szczególnie spodobało? Dajcie znać w komentarzu.

Więcej na podobny temat?
Komentarze