Achill, Achill… pomysł na kilkudniową wędrówkę

Jakiś czas temu rozpisywałam się tutaj o mojej miłości do wyspy Achill w Irlandii, którą odwiedziłam kilkakrotnie. Stamtąd mam najwięcej literatury, pamiątek i zdjęć, włącznie z sesją w strojach tanecznych. Ponieważ ostatnia wizyta miała miejsce w 2007 roku, postanowiłam przyjrzeć się możliwościom organizacji kolejnej wyprawy.

Noclegi w Achill. Albo dla bogaczy albo dla hikerów

Czytając recenzje innych z podróży, z zadowoleniem stwierdzam, że wyspa wciąż utrzymuje swój status antymagnesu turystycznego. Jedną z przyczyn jest na pewno brak znaczących prehistorycznych miejsc kultu, okazałych średniowiecznych zamków czy po prostu zabytków. 300-stronnicowy przewodnik po Irlandii z serii Wiedzy i Życia poświęca wyspie 7 zdań. Słownie: siedem zdań.  Zachwala przede wszystkim krajobrazy, tzw. Nabrzeżną Szosę Atlantycką i wspomina o opuszczonej podczas Wielkiego Głodu wiosce Slievemore.

Patrząc na ceny noclegów w niezbyt obszernej bazie noclegowej (około 30 B&B i pensjonatów), mogę wysunąć przypuszczenie, że i sami mieszkańcy dbają o to, by nie zalewały ich tłumy. Słusznie. Po co komu brudne plaże, spaliny i tłok na dość wąskich, nielicznych asfaltówkach.

Moje podróżowanie

Zazwyczaj podróżuję sama i dość intensywnie. Największą część budżetu pochłaniają noclegi w pojedynczych pokojach. Mogę uznać dobrze znane mi Niemcy za średnio drogi kraj dla singli, mogłam wydać 100 franków za jeden nocleg w oszałamiającej Dolinie Lauterbrunnen w Szwajcarii, ale wyspa Achill i tak zaskoczyła. “Przecież tu nic nie ma”.

Za “nic nie ma”, czyli spokój i radość dla duszy z odrobiną folkloru i starych kamieni to wydatek od 70 euro za prywatny pokój. Niestety lokalni nie czynią wyjątków dla singli i jest to cena od pokoju dla dwóch lub trzech osób. Takich samotników jak ja pewnie dużo się nie wałęsa po wyspie. Wniosek pierwszy: jedźcie na wyspę grupą, bo najszersza oferta dotyczy domków na wynajem.

Posiłkuję się zatem portalem Airbnb, gdzie ceny schodzą do 40 euro za noc, ale tylko pod warunkiem wynajmu na cały tydzień. Tak to też nie chcę, bo moja fantazja obejmuje 5-dniową wędrówkę po wyspie, z minimum dwoma noclegami w jednym miejscu. Pominę fakt, że południe wyspy, gdzie noclegów brak, jest ciężkie do ogarnięcia na nogach w jeden dzień. Założyłam nawet wynajęcie roweru, chociaż fanem nie jestem (dużo fotografuję po drodze). Wniosek drugi: chcesz tanio, bierz od razu na tydzień.

Kombinuj, kombinuj… Schroniska

Są trzy schroniska na wyspie. Zaraz przy wjeździe w Achill Sound (The Railway Hostel), w Keel (Richview Budget Accommodation) oraz w Valley na północnym wschodzie (Valley House). Od biedy, poza tym nieszczęsnym południem, pokryłoby się to z moim planem marszruty. Porzucając burżujskie przyzwyczajenia, mogę zdecydować się na wieloosobowe pokoje za max 20-25 euro za noc. Przy odrobinie szczęścia, wybierając się we wrześniu, może nie być dużo ludzi. Jest to już do zniesienia. Pokoje do pojedynczego wykorzystania też są, ale zwyczajowo trzeba zapłacić za dwa łóżka, chyba, że właściciel coś opuści.

Noclegi na kempingach

Możecie zapytać, gdzie nocowałam ostatnim razem, że tak marudzę? Proszę bardzo, za każdym razem pod namiotem w Keel. Tyle, że było to 10 i 15 lat temu i nie chodziłam wtedy z całym bagażem pieszo.

Zostawmy zatem murowane ściany i przyjrzyjmy się polom namiotowym. Zaraz się okaże, że wezmę je całkiem poważnie pod uwagę. Na wyspie Achill są trzy. We wspomnianym Keel, oraz dwa w Dugort, chociaż tam niedaleko jest schronisko Valley House, gdzie za jeszcze niższą cenę można rozbić namiot w ogrodzie. Ceny za namiot i jednego samotnego człowieka od 10 do 14 euro za noc. Dawno nie nocowałam pod namiotem, a z plecakiem o wadze max 8 kg sprawdzałam się ostatnio w 2017 roku w polskich Beskidach.

PRAWIE Idealny plan wariata

Tak wyobraziłam sobie plan wędrówek, by objęły całą wyspę. Nie ma tu wspinaczki na górę Slievemore, którą zdobyłam w 2007 roku, ale jak ktoś się uprze przejdzie przez nią czwartego dnia. Odległości nie są duże. To nie maraton. Ma być czas na zdjęcia, spokojny spacer i przede wszystkim zejście do schroniska przed zmierzchem.

Pierwszy nocleg w Achill Sound

Dzień I (30 km, ROWER)

Południowa pętla nadbrzeżną drogą, z Achill Sound przez Bleanaskill, Ashleam i Dooega. Po drodze ruiny starego kościoła z cmentarzem oraz charakterystyczny dom-wieża, który wg legendy należał do słynnej królowej piratów, Grace O’Malley. Dalej sceniczna trasa wzdłuż zachodniego wybrzeża, Szosa Atlantycka. Powrót do Achill Sound.

Dzień II (15 km)

Przejście do Keel drogą lub przez szczyt Minaun. Nocleg w Keel.

Dzień III (15 km)

Przejście drogą do plaży Keem oraz wejście na Croughan. Powrót do Keel.

Dzień IV (12 km)

Przejście z Keel przez Slievemore i opuszczoną wioskę do Valley na nocleg. Po południu spacer w okolicy na plaże.

Dzień V (12 km)

Przejście drogą z Valley do Achill Sound.

Podsumowanie

By zrealizować powyższy plan potrzebuję minimum 7 noclegów w Irlandii. Tanie przeloty mi nie wyjdą, bo mam coś więcej niż torebkę podręczną, ale na razie aż tak bardzo za okazjami się nie rozglądałam. Przejazd z Dublina do Achill Sound z przesiadką w Westport  to ok. 40-45 euro w jedną stronę. Życzyłabym sobie wszędzie zdążyć i się dobrze rozeznawać w przystankach. Biorąc dzielone pokoje, śniadania oparte na tostach z marmoladą, samodzielnie przygotowywane kolacje, kilka piw i inne wydatki wychodzi mi wszystko prawie pod 600 euro.

Droga Irlandio, bilet lotniczy do Korei kosztuje mnie w dwie strony 500 euro, jak dobrze poszukam. 7 noclegów to wydatek góra 150 euro (niech to będzie nawet pokój bez okna z kabiną prysznicową w środku, ale samodzielny), a jedzenie jest tanie i dobre. Oczywiście, jako turysta zostałabym tam trochę dłużej, tak minimum ze dwa tygodnie, i wydała parę groszy na zwiedzanie. Z podobną kwotą jestem też w stanie znacznie bardziej skorzystać podróżując po Niemczech. Ostatnio skomponowałam od A do Z trzy dni na granicy Saksonii-Anhalt i Turyngii dla dwóch osób za 200 euro. W tym pobyt w termach i zwiedzanie kilku zamków.

A może ktoś ma pomysł na wyspę Achill dla samotnego wędrownika? Mogę rozważyć pobyt latem i kempingi, ale z uzupełnieniem odpowiednio lekkiego sprzętu kosztowo pewnie wyjdzie na to samo.

Źródła:
www.goachill.com, stan na 27.01.2019 – ciekawa strona niemieckojęzycznej przewodniczki po okolicach, pomocne informacje o noclegach i połączeniach, choć ceny nie aktualizowane od 10 lat.

Więcej na podobny temat?
Komentarze