Hamburg

Portowe klimaty i zachwycająca architektura

Powierzchnia: 755 km²
Ludność: 1,7 mln
Stolica: Hamburg

Lubię Hamburg. W przeciwieństwie do innych niemieckich miast, Hamburg zwiedziłam jeszcze w liceum, chociaż niewiele z tego pamiętam. Mam jedno zdjęcie wykonane na dworcu kolejowym, a drugie przy statku, więc przypuszczam, że w pobliżu Landungsbrücken.

Z tej przyczyny podczas mojej pierwszej kompleksowej podróży po Niemczech w 2010 roku, Hamburg służył jedynie jako punkt przesiadkowy. Celem moich tematycznych jednodniowych wycieczek stał się później. Dzięki dobrym połączeniom kolejowym i autobusowym z Berlina, odwiedzałam go wielokrotnie. Niestety większość zdjęć, po które jechałam z wielkim poświęceniem, przepadła gdzieś przy transferze plików.

Miasto o różnych obliczach

Musiało minąć trochę czasu, zanim mogłam stwierdzić, że w Hamburgu czuję się naprawdę dobrze i przestają mi się mylić wyjścia z hali dworca kolejowego. Mimo ogromnych zniszczeń wojennych, miasto zostało dokładniej odbudowane niż Berlin. Ma fascynującą architekturę okresu, który interesuje mnie najbardziej, czyli przełomu XIX i XX wieku oraz lat międzywojennych. Są to przeważnie ogromne gmachy giełd, domów kupieckich i stowarzyszeń handlowych z pięknymi dziedzińcami i bogatą ornamentyką.

Hamburg Chilehaus Viator Polonicus
Chilehaus, budynek biurowy z 1924 roku, źródło: Envato Elements

Na dworzec kolejowy Hamburg-Dammtor w secesyjnym stylu czy do ceglanej Dzielnicy Spichlerzy (Speicherstadt) zaglądam niemal przy każdej wizycie. Różnorodność tematów, muzeów i plenerów miejskich zadowoli każdego turystę.

Nie wszystko kręci się tu wokół portu i morza, do którego z Hamburga jest jeszcze 104 kilometry. Jeśli ktoś chce popatrzeć na unikatowe zabytkowe auta, znajdzie je w Automuseum Prototyp. Fani czekolady z pewnością zechcą zajrzeć do CHOCOVERSUM, by wykonać własną czekoladową kompozycję. Z kolei miłośnicy herbaty chętnie spojrzą na profesjonalnych testerów przy pracy w Meßmer MOMENTUM.

Wzrok przyciąga również nowoczesna dzielnica portowa, HafenCity, z niedawno otwartym budynkiem filharmonii. Miejskie jeziora Alster i liczne kanały zapraszają do wycieczek statkami, a znaną na całym świecie, “czerwoną ulicę” Reeperbahn, najlepiej eksplorować po zapadnięciu zmroku i tylko w towarzystwie.

Hamburg Viator Polonicus
Widok na filharmonię w Hamburgu © Viator Polonicus, Joanna Maria Czupryna

Co warto zobaczyć w Hamburgu

Metropolia nad Łabą ma wiele zakątków z intrygującą historią, nieszablonową architekturą i dobrą kuchnią w zanadrzu. Nawet, jeśli ta ostatnia ogranicza się do bułki z kawałkiem ryby, a spacer do najważniejszych miejsc na turystycznej mapie miasta. Oto 7 miejsc, które warto zobaczyć podczas pierwszej wizyty.

Najpiękniejsza panorama w mieście

Zaraz po opuszczeniu głównego dworca kolejowego (lub autobusowego obok) najlepiej udać się w kierunku Lombardsbrücke, wzniesionego na miejscu dawnego bastionu. Rozdziela on dzisiaj miejskie jezioro Alstersee na dwa baseny.

Po drodze mija się jedno z największych muzeów sztuki w Niemczech – Kunsthalle. Jest to kompleks złożony trzech budynków. Średniowieczne malarstwo północnych Niemiec, Niderlandy XVII wieku i przede wszystkim niemiecka twórczość w XIX wieku to główne ekspozycje galerii, ale by je obejrzeć trzeba zaplanować osobny dzień.

Panorama z brzegu wewnętrznego jeziora, Binnenalster (1), należy do jednej z najpiękniejszych w miastach portowych Niemiec. Wokół imponujące gmachy luksusowych hoteli, stowarzyszeń i siedzib spółek. Pięć wież kościołów (Św. Michała, Św. Mikołaja, Św. Piotra, Św. Katarzyny, Św. Jakuba) oraz wieża ratusza dopełnia charakterystyczny skyline miasta.

Przechodząc przez most, można poświęcić chwilkę na przeprawę pod tunelem i rzut oka na drugą stronę jeziora (Außenalster). Dzielnice willowe, które powstały nad jego brzegami należą do najbardziej pożądanych adresów Hamburga. Mieszka tu najwięcej milionerów w Niemczech.

Hamburg Viator Polonicus
Binnenalster wieczorem © Viator Polonicus, Joanna Maria Czupryna
Ratusz Jako symbol świadomości mieszczan

Obchodząc Binnenalster naokoło, przez Jungfernstieg dotrzemy na rynek i pod potężny gmach ratusza (2). Jak większość zabudowy w okolicy, powstał on po Wielkim Pożarze w 1842 roku. Ukończenie gmachu w neorenesansowym stylu przeciągnęło się aż do końca wieku z powodu politycznych zawirowań i kryzysu gospodarczego.

Frontową fasadę zdobią figury cesarzy niemieckich, alegorie cech obywatelskich i popiersia przedstawicieli miejskich zawodów. 112-metrowa wieża góruje nad dostępnym dla wszystkich, wewnętrznym dziedzińcem, który dzielony jest z zabytkowym budynkiem giełdy hamburskiej (1841). W żadnym wypadku nie można pominąć tego miejsca. Fasady ozdobione są z kolei figurami biskupów i lokalnych władców, zasłużonych dla rozwoju miasta. Pośrodku Fontanna Hygiei, greckiej bogini zdrowia i czystości, która po epidemii cholery w 1892 roku zastąpiła fontannę boga handlu i kupców, Merkurego.

Hamburg Viator Polonicus
Ratusz w Hamburgu © Viator Polonicus, Joanna Maria Czupryna
Dzielnica Spichlerzy

Od ratusza jest już tylko kilkaset metrów do niesamowitej zabudowy Dzielnicy Spichlerzy (Speicherstadt) (3). Ceglane, neogotyckie kilkupiętrowe budynki stanowią największy tego typu kompleks architektoniczny w Niemczech. Powstał on na przełomie XIX i XX wieku, po tym, jak zapadła decyzja o utworzeniu wolnocłowego portu. Liczne mosty o stalowych łukach, malownicze fasady odbijające się w wodach wąskich kanałów (zwanych Fleet) zachęcają do odkrywczych wędrówek. Poza wszechobecnymi składami perskich dywanów, znajduje się tu m.in. prażalnia kawy z firmowym sklepem i kawiarnią, Muzeum Przypraw oraz największa na świecie makieta kolejki w Miniatur Wunderland Hamburg (1300 m²). W 2015 roku kompleks został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Hamburg Viator Polonicus
Miasto Spichlerzy wieczorem, źródło: Envato Elements
Port kilkadziesiąt kilometrów od morza

W oddali widać już, błyszczący niczym kryształ, gmach nowej filharmonii, która góruje nad nowoczesną dzielnicą HafenCity (4). Tutaj najlepiej można prześledzić dynamikę i zmiany, zachodzące w hanzeatyckim mieście. Plany zakładają stworzenie mieszkań dla 12 tys. ludzi i miejsc pracy dla 45 tys.

Już teraz spacerując Tarasami Marco Polo czy wybrzeżem można podziwiać udane połączenie miejsc pracy, mieszkania i wypoczynku w atrakcyjnej okolicy. Przy odrobinie szczęścia, w pobliskiej przystani można zobaczyć jeden z wielkich statków rejsowych.

Hamburg Viator Polonicus
Statek wycieczkowy w porcie w Hamburgu © Viator Polonicus, Joanna Maria Czupryna
Legendarny Michel

Promenadą nad Północną Łabą dotrzemy do jednego z najbardziej charakterystycznych symboli Hamburga – Kościoła Głównego Św. Michała (5). Widoczna z daleka wysoka wieża (134,2 m), nazywana przez hamburczyków zdrobniale “Michel”, przez wieki stanowiła znak rozpoznawczy dla przybyszy od strony morza. Wzniesioną w XVIII wieku świątynię dwukrotnie trzeba było odbudować. Po raz pierwszy po pożarze w 1906 roku, a potem po zniszczeniach wojennych. Dziś uchodzi za najpiękniejszy barokowy kościół w północnych Niemczech. Z tarasu widokowego na wieży roztacza się przepiękna panorama na miasto.

Hamburg Viator Polonicus
Widok na wieżę kościoła Św. Michała w Hamburgu, źródło: www.mediaserver.hamburg.de / Christian Spahrbier
Spacer pod wodami Łaby

Będą na wieży kościoła można zlokalizować kolejny punkt wędrówki, a mianowicie przystań i promenadę przy Landungsbrücken (6).  We wzniesionej na początku XX wieku hali odpraw, znajdują się teraz sklepy z pamiątkami i restauracje.

Nieopodal, w charakterystycznej budowli z kopułą jest zejście do Starego Tunelu pod Łabą, który w chwili otwarcia (1911) uchodził za niebywałą techniczną sensację. Ponad 420 metrów długości i 24 metry pod ziemią tunel miał być szybkim połączeniem dla robotników pracujących po drugiej stronie rzeki. Warto!

Hamburg Viator Polonicus
Stary Tunel pod Łabą © Viator Polonicus, Joanna Maria Czupryna
Dzielnica uciech

I na sam koniec jeszcze kilka kroków w kierunku najsłynniejszej ulicy Hamburga – Reeperbahn (7), wokół której roztacza się słynna dzielnica uciech i rozrywki. I chociaż w dzień nie wygląda ona zbyt przekonująco, to jednego miejsca nie można pominąć – okrągłego niczym winylowa płyta Placu Beatlesów, z metalowymi sylwetkami pięciu muzyków. To właśnie tutaj (klub Indra), w sierpniu 1960 roku grupa po raz pierwszy wystąpiła pod nową nazwą, z którą zdobyli światową popularność. Stąd do dworca najlepiej wrócić korzystając ze środków komunikacji miejskiej.

Hamburg Viator Polonicus
Lokale przy Reeperbahn © Viator Polonicus, Joanna Maria Czupryna
Więcej na podobny temat?
Komentarze