JOANNA MARIA CZUPRYNA

DLACZEGO NIEMCY

Jestem przewodnikiem po Berlinie i Poczdamie od 2004 roku. Okazjonalnie pilotuję też wycieczki po Niemczech. Ponad 10 lat prywatnych i bardzo intensywnych podróży po kraju pozwoliło mi wyróżnić regiony, które lubię najbardziej i o których posiadam ogromną wiedzę. Turyngia, Saksonia, Nadrenia, Hamburg, Harz, Jura Szwabska, Brandenburgia czy Berchtesgadener Land – o nich piszę najchętniej i zachęcam do odwiedzania.

BLOG

Opisy zabytków? Tak,  ale w moich artykułach dzielę się też dobrą kawą z piekarni przy rynku, szkicuję widoki, które chwyciły mnie za serce i demaskuję turystyczne pułapki. Do przewodnikowych tekstów dokładam garść emocji, podaję gotowe plany podróży, opisuję gdzie mi się dobrze spało, a gdzie nie i dlaczego.

Inspiruję nawet Polaków mieszkających w Niemczech, którzy szukają pomysłu na weekend za miastem. Na jednodniowe wycieczki do przygranicznych landów zabieram rodzinę i znajomych z Zielonej Góry.

PUBLIKACJE I MEDIA

W 2009 roku nakładem wydawnictwa ExpressMap ukazał się mój przewodnik po Berlinie, który zdobył I Nagrodę Magellana w kategorii Przewodnik Ilustrowany. Dotychczas na rynku pojawiły się jego trzy wydania oraz przewodnik z serii guide light, opracowany na podstawie moich tekstów. 

W latach 2012-2017 moje artykuły o atrakcjach Berlina, Poczdamu i Brandenburgii ukazywały się co miesiąc w magazynie Polonia Berlin. Pisałam również dla magazynu o podróżach All Inclusive. Jestem też regularnym gościem na antenie Radia Zachód w Zielonej Górze.

DLACZEGO KOREA

Od 2016 roku mam dwa domy. A właściwie trzy. Jeden w Polsce u rodziców, drugi w Korei, a trzeci w Berlinie, gdzie akurat mi wypadnie. W Azji spędzam każdego roku od 3 do 6 miesięcy. Dzięki mężowi dużo podróżuję po całym kraju, zdobyłam już między innymi najwyższy szczyt Korei, górę Halla na wyspie Jeju. Mieszkam w pobliżu strefy DMZ, a do centrum Seulu mam godzinę drogi podmiejskim pociągiem.

Mam ambicje przedstawić kraj ciekawie, ale nie zamierzam go koloryzować. Po kilkunastu latach spędzonych w Niemczech, obserwuję teraz strategie i zmagania turystyczne Korei. Na własną rękę próbuję wypracować idealne podejście do planowania pobytu tutaj i samego zwiedzania.

Chcę, by moje teksty przybliżały kulturę i zwyczaje Koreańczyków. Dzielę się wrażeniami i doświadczeniami z odwiedzanych miejsc, ale odkąd mam prywatnego przewodnika i tłumacza, na tym poprzestaję. Od spraw „który autobus wybrać…” jestem ekspertem w Niemczech, a tutaj radzę sobie, jak każdy inny. Nie będę przekonywać, że dojazd z Seulu do obserwatorium Odusan w Paju na własną rękę to pestka.

Będąc w Polsce, lubię wskakiwać w hanbok (tradycyjny strój koreański) i z zapasem kimchi, suszonych wodorostów i ryżowych ciastek odwiedzać szkoły, ośrodki kultury i domy seniorów. Opowiadam o tym, co trzyma Koreańczyków blisko podłogi, demonstruję tradycyjne gry, kulturę przy stole i obalam mity o „krzaczkach”, czyli koreańskim języku.

DLACZEGO IRLANDIA

Irlandia była pierwsza. Kraj wzbudził we mnie tyle emocji, że nauczyłam się tańczyć po ichniemu i grać trochę na flażolecie oraz bodhranie. Mało tego, przez ponad 10 lat prowadziłam zespoły tańca irlandzkiego, dwa w Poznaniu i jeden w Zielonej Górze. Zdobyłam uprawnienia do nauczania na poziomie Beginner / Primary w organizacji tanecznej World Irish Dance Association. Podczas studiów praktykowałam w Honorowym Konsulacie Irlandii, pisałam mini-przewodniki dla uczestników letnich wypraw, a gdzieś po drodze ukończyłam pierwszą edycję rocznej Akademii Młodych Dyplomatów.

Przez ponad dekadę wierzyłam, że przeznaczone jest mi zamieszkać na Szmaragdowej Wyspie. By nie zdradzać tych marzeń do końca, przesunęłam plan na czas późnej emerytury. Mimo, że pudło zielonych pamiątek wyniosłam już do piwnicy, z Irlandią nigdy się nie rozstałam. Ale też nigdy o niej szerzej nie pisałam.

Co mam nadzieję teraz zmienić. Pudło wraca na górę.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Viator Polonicus Niemcy